Żarówka prawie od Edisona

zarowka-weglowa-edison-e27-40w_m1

Jak wiemy, żarówkę wynalazł Edison. No może nie do końca jest to prawdą, bowiem pierwszy patent na żarówkę został zarejestrowany rok wcześniej przez Anglika Josepha Wilsona Swana. Panowie podzielili ówczesny rynek między siebie i nie wchodzili sobie w paradę.

Kiedyś żarówki nie były sztucznie postarzane, więc ich trwałość sięgała 2–3 tys. godzin, mimo znacznie prymitywniejszych metod produkcji. Dziś rzadko która żarówka świeci dłużej niż tysiąc godzin. Najstarsza “starożytna” żarówka świeci w Livermore w Kaliforni. Jej pierwsze użycie odnotowano w 1901 r. – wtedy to wymieniono w miejscowej remizie strażackiej lampy naftowe na elektryczne. Ma więc 115 lat.

Któż by nie chciał mieć takiej żarówki? Nie chodzi bynajmniej o jej kradzież (nota bene – ta z remizy jest pod stałą obserwacją kamery internetowej, ma też swoją stronę www), ale zakup kopii takiej żarówki. Nie jest to nic trudnego, bowiem wiele sklepów oferuje takie żarówki “w stylu retro”. Ich moce to zwykle 25, 40 lub 60 W. Służą do dekoracji pomieszczeń, także w przestrzeni publicznej (np. restauracje). Ich koszt nie jest zbyt duży – od 15 do ok. 100 zł. Różnica dla kogoś, kto wie, jak wyglądał oryginał, jest widoczna na pierwszy rzut oka – inaczej wygląda żarnik. Pierwotnie wykonany był  ze zwęglonego włókna bambusa japońskiego, te współczesne wykonane są z wolframu. Żarniki obecnie mają też regularne kształty (pierwowzór był stosunkowo mocno “zakręcony”), można wybrać według upodobań. Mając lampkę z taką żarówką można zaskoczyć swoich gości…

Dostępne są m.in. w sklepie nulight.pl

 

 

Authors
Tagi

Related posts

Góra
English