Naukowcy szykują zdalny laserowy wykrywacz alkoholu w samochodzie

Być może już niedługo policja będzie mogła wykrywać alkohol unoszący się wewnątrz samochodu i to bez konieczności zatrzymywania pojazdu. Naukowcy pracują nad urządzeniem, które ma szansę znacznie zwiększyć skuteczność policyjnych kontroli.
Laser antyalkoholowy_m

Zdjęcie: www.extremetech.com

To będzie urządzenie do zdalnego wykrywania oparów alkoholu w poruszających się pojazdach. Nie można go jednak mylić z alkomatem, którego dzisiaj używają policjanci. Rola naszego urządzenia jest inna. Daje ono jedynie podejrzenie występowania alkoholu w samochodzie, który można skierować do szczegółowego sprawdzenia. Na podstawie wyniku tego badania nie można od razu karać kierowców – mówi PAP jeden z twórców urządzenia dr Jan Kubicki z Wojskowej Akademii Technicznej.

Dzięki takiemu rozwiązaniu zamiast sprawdzać olbrzymią liczbę samochodów na chybił trafił, policja będzie mogła wyłapać samochody podejrzane. Pozostałe – w których alkoholu nie wykryto – będą mogły przejeżdżać swobodnie. – Skuteczność takiej metody będzie dużo większa niż obecnych – zaznacza dr Kubicki.

Urządzenie, ustawione z jednej strony drogi, będzie emitować dwie wiązki laserowe połączone w jednym torze. Prześwietlą one przez boczne szyby przejeżdżający samochód i po odbiciu od reflektora ustawionego po drugiej stronie drogi, wrócą z powrotem do urządzenia, padając na detektor. Jedna wiązka jest absorbowana przez alkohol, a druga nie. Sygnały z obydwu wiązek są porównywane przez zainstalowany program, który może zakwalifikować samochód do kontroli. Dodatkowo czułość urządzenia będzie można ustawić na określoną wartość. Jeśli zostanie ona przekroczona, to wtedy na terminalu pojawi się odpowiedni sygnał. – Wystarczą ułamki sekund, aby samochód, w którym unoszą się opary alkoholu zaklasyfikować do podejrzanych – opisuje rozmówca PAP.

Umieszczona przy urządzeniu kamera zarejestruje nadjeżdżające auto. Kilkaset metrów dalej będzie stał policjant, który mając już wynik badania i dane samochodu, będzie mógł zatrzymać go do szczegółowej kontroli. – Dopiero wtedy – po kontroli – można wyciągnąć wnioski i ewentualne konsekwencje wobec kierowcy – mówi dr Kubicki.

Wystarczy nawet bardzo małe stężenie – na poziomie 0,1 mg/l – aby nietypowy alkomat zasygnalizował obecność alkoholu w samochodzie. Wynik podawany jest natychmiast.

Staraliśmy się opracować urządzenie w oparciu o proste, sprawdzone i dostępne na rynku elementy i podzespoły. Przygotowując prototyp wykorzystaliśmy więc gazowy laser helowo-neonowy, który wówczas był najlepszym rozwiązaniem. Przez to nasze urządzenie jest stosunkowo duże. Co najistotniejsze, aby móc je zastosować, trzeba znać parametry szyb w sprawdzanych pojazdach. Ze względu na to – przynajmniej na razie – naszego wynalazku nie można tak po prostu postawić na drodze i sprawdzać nim przypadkowo przejeżdżających samochodów – przyznaje badacz.

Można za to wykorzystać je w dużych firmach transportowych, w których parametry poszczególnych samochodów są już dobrze znane. Można byłoby je sprawdzać, kiedy wyjeżdżają z bazy lub do niej wracają.

Jest jednak szansa na szerokie zastosowanie wynalazku. Kiedy naukowcy zaczynali prace nad nim, prowadzono już badania nad tzw. laserami kaskadowymi. Laserów tych nie można było jednak wtedy zastosować, bo były one dopiero w stadium badawczym. Naukowcy pracują więc już nad nową wersją urządzenia, w której wykorzystają właśnie tę nową generację laserów. – Na podstawie naszych wstępnych badań przypuszczamy, że w tej nowej wersji będzie można usunąć przedstawione mankamenty: urządzenie będzie małe i uniwersalne – zapowiada dr Kubicki.

 

PAP – Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

http://naukawpolsce.pap.pl

Authors

Related posts

Góra
English