Polskie MŚP dążą do rozwoju technologicznego, ale ogranicza je m.in. niedobór kwalifikowanych kadr

 

Firmy przeznaczają średnio 14,5% przychodów na wdrażanie nowych technologii. Pomimo poważnych barier ograniczających innowacyjność, polskie przedsiębiorstwa przemysłowe z sektora MŚP inwestowały i nadal planują inwestować w rozwój technologiczny. Większość z nich podnosiła również kompetencje pracowników poprzez szkolenia, a jeszcze większy odsetek planuje podjąć takie działania w przyszłości. Od państwa rodzimi przedsiębiorcy oczekują w pierwszej kolejności zmniejszania barier biurokratycznych, zachęt podatkowych, a także dostosowania kształconych przez szkoły i uczelnie kadr technicznych do potrzeb współczesnego przemysłu.

W kwietniu firma Siemens we współpracy z Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii zakończyła kompleksowe badanie „Smart Industry Polska 2018”. Zostało ono przeprowadzone przez Instytut Kantar Millward Brown na grupie firm: mikro, małych oraz średnich.

– Z badania wyłania się obraz polskiego przedsiębiorcy, który walczy o utrzymanie swojej firmy na konkurencyjnym rynku i mierzy się z barierami rozwoju technologicznego. Konsekwencją tych codziennych zmagań jest odkładanie na drugi plan tematyki innowacji i długofalowej strategii. Z drugiej strony, widać wzrost świadomości dotyczący znaczenia poszczególnych technologii dla rozwoju firm – przedsiębiorcy chcą się rozwijać i to najbardziej cieszy – mówi Tomasz Haiduk, dyrektor branż przemysłowych, członek zarządu w Siemens Sp. z o.o. – Zapytani o bariery w rozwoju, przedsiębiorcy stwierdzili, że największą jest biurokratyzacja. Firmy chcą także, aby państwo zapewniało właściwe kształcenie kadr – przyszłych pracowników tych podmiotów – dodaje Tomasz Haiduk.

 

Ograniczeniami są brak wykwalifikowanych kadr oraz codzienne obowiązki

W polskich firmach z sektora MŚP mało kiedy jest czas na długofalową działalność innowacyjną. „Brak czasu” (62% wskazań) to druga z największych barier, zaraz po „braku środków finansowych” (64% wskazań) hamujących procesy rozwojowe w przedsiębiorstwach. Niedobory środków finansowych można także powiązać z pogonią za bieżącymi wynikami firmy, a pochodną tego jest wspomniany brak czasu na myślenie średnio- i długoterminowe.

Trzecią istotną barierą w rozwoju polskich małych i średniej wielkości przedsiębiorstw są problemy z pozyskiwaniem odpowiednio wykształconych kadr (średnio 53% wskazań). Jest to ważne ograniczenie szczególnie w przypadku firm średnich, z których aż 61%uznało ten fakt za regresywny dla ich rozwoju.

– Brak personelu – pracowników o wysokich kwalifikacjach, jest ważną barierą zewnętrzną (71 % respondentów), ale też wewnętrzną (prawie 50 % respondentów) – mówi Tomasz Haiduk. – Ludzie to przyszłość i dostrzegają to przedsiębiorcy – z ich perspektywy kapitał ludzki ma kluczowe znaczenie – dodaje.

Do czynników zewnętrznych (otoczenia firmy) hamujących innowacyjność zalicza się, co nie jest zaskoczeniem, biurokrację. Polskich przedsiębiorców istotnie ograniczają także: trudności z pozyskaniem kompetentnych pracowników oraz niewystarczające wsparcie ze strony organów publicznych. Na trudności z uzyskaniem dotacji unijnych skarżą się głównie firmy najmniejsze, tj. zatrudniające do 9 pracowników (jest to aż 73% takich firm, podczas w całej grupie MŚP odsetek ten wynosi 58%).

 

Jakie technologie wdrażają polskie przedsiębiorstwa przemysłowe?

Najpowszechniej stosowane są: automatyzacja linii produkcyjnych, oprogramowanie do analityki danych i optymalizacji produkcji, a także to obniżające koszty prototypowania. Do najmniej popularnych obecnie technologii wdrażanych przez firmy z sektora MŚP należą: rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji, analityka Big Data oraz, co może być zaskoczeniem – cloud computing.

Wszystkie te innowacje są znacznie częściej wdrażane w firmach średnich (50-250 pracowników) niż w mniejszych. W takich podmiotach zostały one wskazane przez 50% lub więcej badanych. Przykładowo automatyzację produkcji stosuje średnio 52% MŚP, natomiast w przypadku firm średnich jest to aż 68%. Co interesujące, najmniejsze firmy częściej niż małe i średnie stosują produkcję addytywną (druk 3D).

Z odpowiedzi respondentów wynika, że relatywnie najłatwiejszą do wdrożenia w firmie innowacją jest analityka danych. Zbliżona liczba respondentów uważa za bardzo łatwe we wdrażaniu drukowanie przestrzenne oraz – co ważne w obliczu postrzeganej wagi tej technologii – automatyzację linii technologicznych. Za bardzo trudną w implementacji uznaje się sztuczną inteligencję, technologię tzw. cyfrowego bliźniaka oraz robotyzację.

 

Jakie technologie przynoszą firmom zyski?

Według respondentów największe znaczenie w zwiększaniu konkurencyjności i poprawie pozycji rynkowej firmy ma automatyzacja linii produkcyjnych, wykorzystanie systemów do analizy danych i optymalizacji wytwarzania, a także oprogramowania obniżającego koszty prototypowania oraz robotyzacji. Najmniej istotne z punktu widzenia optymalizacji kosztowej są takie technologie, jak: cyfrowy bliźniak, cloud computing, sztuczna inteligencja oraz rozwiązania z obszaru Internetu Rzeczy. O największym przełożeniu wdrożenia technologii na dynamikę zysków firmy można mówić w przypadku podmiotów z branży przemysłu ciężkiego. Dotyczy to zwłaszcza oprogramowania analitycznego, robotyzacji czy wykorzystania robotów współpracujących (collaborative robots).

Z badań wynika, że po stronie Siemensa jest jeszcze do wykonania mnóstwo pracy edukacyjnej. Dotyczy to zwłaszcza uświadamiania przedstawicielom firm korzyści wiążących się wdrożeniami rozwiązań zaliczanych do Industry 4.0, zwłaszcza benefitów związanych z cyfrowym bliźniakiem (Digital Twin). Pozwala on uniknąć wielu pułapek projektowania i jest przeciwieństwem stosowanej wcześniej w rozwoju produktów metody „prób i błędów”. Stworzenie cyfrowego modelu produktu zapewnia komfort praktycznie bezkosztowego testowania nowych wersji lub modyfikacji rozwiązań technicznych m.in. w maszynach czy urządzeniach elektrotechnicznych. Dzięki zastosowaniu tej koncepcji proces inżynieryjny może obecnie obejmować symulacje systemów, analizę ich części składowych i podzespołów – mówi Tomasz Haiduk.

 

Kto decyduje o rozwoju technologicznym przedsiębiorstw?

Najczęściej  wpływ na decyzje o wdrażaniu innowacyjnych technologii mają właściciele firm. W dalszej kolejności wpływ ma zarząd, potem dział produkcji. Najrzadziej wpływ mają działy sprzedaży i \finansowy. Relatywnie mniejsze znaczenie działów  rozwoju (R&D) wynika z faktu, że w wielu firmach, zwłaszcza najmniejszych, nie ma takiego departamentu.

Działy produkcyjne i działy sprzedaży częściej mają wpływ na decyzje o innowacjach w firmach zajmujących się przemysłem lekkim niż przemysłem ciężkim. Wśród firm działających w ramach przemysłu ciężkiego statystycznie częściej decyzje o innowacjach podejmuje zarząd firmy. Warto dodać, że decyzje dotyczące wdrażania innowacyjnych technologii nie są scentralizowane – zwłaszcza w średnich firmach, gdzie zaangażowanych jest w nie zazwyczaj 3 lub więcej osób.

– Analizując wyniki badania można dojść do wniosku, że w wielu przedsiębiorstwach wciąż jeszcze mamy do czynienia z jednoosobowym modelem zarządzania, w którym właściciel decyduje niemalże o wszystkim, zamiast umiejętnie delegować zadania. Wpływa to także na zdolności do kooperacji w grupie producentów. Polscy przedsiębiorcy potrzebują takiej współpracy, jak też większego poziomu zaufania społecznego – komentuje Tomasz Haiduk. –Współpracując w ramach konsorcjum z innymi podmiotami działającymi w branży, można budować przedsiębiorstwo działające globalnie i dzięki kooperacji osiągać bardziej dalekosiężne cele – dodaje Tomasz Haiduk

 

Oczekiwania względem nowych technologii

Przedsiębiorcy spodziewają się, że dzięki wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych oraz oprogramowania w pierwszym rzędzie poprawi się jakość ich produktów i usług. Oczekują także zwiększenia wydajności produkcji i obniżenia jej kosztów. Firmy średniej wielkości często też wskazywały na możliwość zmniejszenia liczby awarii i przestojów.

Korzyści, które osiągnąć mogą przedsiębiorstwa dzięki wdrożeniu innowacyjnych technologii, to: wyższa rentowność, ogólny wzrost przychodów, zdobycie nowych klientów, większa sprzedaż i skala produkcji. Wszystkie one zostały wskazane przez blisko 80% respondentów. Nieco mniej, bo około 70% osób, widziało szansę wejścia na nowe rynki zbytu. Więcej po nowych technologiach i ich wdrożeniach spodziewają się przedstawiciele firm średnich. Nieco mniej entuzjastycznie do innowacji, chociaż poziom oczekiwań jest także dość wysoki, nastawieni są przedsiębiorcy z firm zatrudniających mniej pracowników.

 

Czego przedsiębiorstwa oczekują od państwa?

Najbardziej oczekiwanym wsparciem są zachęty podatkowe, zapewnienie ram edukacyjnych powalających na dostosowanie kształcenie przyszłych kadr do potrzeb firm oraz przejrzystość regulacji prawnych. Relatywnie małe oczekiwania przedsiębiorcy wiążą ze wsparcie państwa w budowaniu sieci współpracy (pomiędzy firmami oraz przedsiębiorstwami i jednostkami naukowymi).

Firmy przeznaczają średnio 14,5% przychodów na wdrażanie nowych technologii opartych na informatyzacji i automatyzacji procesów produkcyjnych. Część z nich, głównie przedsiębiorstw najmniejszych, nie inwestuje żadnych środków w omawiane wdrożenia. Warto też odnotować, iż to właśnie to małe firmy inwestują częściej powyżej 30% swoich przychodów w działania innowacyjne. Ma to oczywiście związek z bezwzględną wielkością ponoszonych nakładów na rozwój, które dla mniejszych firm stanowią zwykle wyższy procent całościowego przychodu i stanowią tym samym większe obciążenie.

 

Źródło: Siemens

Authors

Related posts

Góra
English