Magazyny substancji niebezpiecznych

W Polsce średnio raz w tygodniu płonie hala magazynowa lub przemysłowa.
Najczęściej popełniane błędy, które powodują taki stan rzeczy to:
– traktowanie magazynu jako składu rupieci: tu beczka z olejem, tam urządzenie elektryczne, a na posadzce leżą się szmaty,
– niedomknięte pojemniki,
– niewiedza o  sposobach układania materiałów,
– brak wiedzy o systemach  wentylacyjnych i o możliwościach stosowania  zabezpieczeń.
Od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej przedsiębiorców magazynujących materiały  niebezpieczne, oprócz dotychczasowych  przepisów polskich, obowiązują dyrektywy unijne wdrożone do prawa krajowego,  w tym dyrektywa RoHS (Restriction of Hazardous Substances). Obowiązujące są także rozporządzenie REACH  (Registration, Evaluation, Authorisation of Chemicals)  i GHS (Global Harmonized System), które  w pełni zacznie obowiązywać od 2015 roku. Przedsiębiorca  musi mieć świadomość trzech zakresów  odpowiedzialności za zdrowie ludzi, za środowisko  i za bezpieczeństwo pracy. Jeśli nie przestrzega  przepisów na którymś z tych pól, pojawia się prokurator,  konieczność wypłacania odszkodowań i brak  odszkodowania po incydencie czy pożarze.

W jaki sposób można zabezpieczyć materiały niebezpieczne w magazynie?
Trzeba zacząć od koncepcji, która wyniknie z odpowiedzi  na kilka zasadniczych pytań:
– jakie substancje są w magazynie,
– ile jest tej substancji i w jakich pojemnikach,
– po co przedsiębiorcy te substancje  i co z nimi robi.
Jeśli tylko przechowuję i odsprzedaję  zamknięte pojemniki, niebezpieczeństwo  jest mniejsze niż wtedy, gdy je porcjuję lub przelewam.  Wówczas niezbędne jest wykonanie analizy ryzyka  dla danego procesu. A kiedy już to wiemy, zastanawiamy  się w jaki sposób zabezpieczyć się przed  zagrożeniem. Bo można zbudować bunkier – tylko po co?
Tworząc bezpieczny system przechowywania substancji niebezpiecznych, jako priorytet przyjmujemy  bezpieczeństwo ludzi. W drugiej  kolejności chronimy środowisko przed  przedostawaniem się do niego tych  substancji, a trzecia kwestia to ochrona  mienia. Jako jedyna firma na świecie DENIOS buduje kontenerowe  systemy magazynowe certyfikowane na 2 godziny odporności ogniowej  (REI 120) zarówno od wewnątrz, jak  i od zewnątrz. Czasem nie ma możliwości  odsunięcia magazynu na bezpieczną  odległość od zakładu, wtedy trzeba zastosować  to rozwiązanie. Czasem istnieje konieczność  umieszczenia takiego kontenera wewnątrz hali  produkcyjnej, wtedy to stanowi jedyne rozwiązanie. Kontenery  mają oczywiście specjalistyczne wyposażenie  zależnie od potrzeb w danym przypadku, np. :
– system automatycznego zamykania drzwi w razie  pożaru,
– system umożliwiający wyjście personelu,  nawet gdyby ktoś przez pomyłkę zamknął kontener  od zewnątrz,
– systemy powiadamiania świetlne,  akustyczne itd.
Niezależnie od wyposażenia, każdy  kontener zawsze spełnia swoje podstawowe  zadanie, tj. uniemożliwia wyciek substancji niebezpiecznych  do środowiska. To wszystko sprawia,  że budowa magazynu od podstaw nie musi być  koniecznością. W wypadku mniejszych ilości substancje  niebezpieczne możemy też przechowywać w specjalnych szafach, które choć są gabarytów  małej szafy ubraniowej, ważą 300 kg. To z powodu ich ogniotrwałych ścian, które muszą powstrzymać  rozprzestrzenianie się pożaru na określony czas –  godzinę, półtorej (zgodnie z normą PN-EN 14470),  co pozwala na skuteczną interwencję straży pożarnej  i zabezpieczenie reszty magazynu przed  pożarem.

 

Źródło: DENIOS

 

Denios1

Authors

Related posts

Góra
English